Jesteś tu: przedszkolenr381.pl > Problemy w szkole > Okres buntu, a nauka
Post Icon

Gdy dziecko w szkole jest za ciche…

Rodzice często słyszą od nauczycielek, że ich dzieci to straszliwe rozrabiaki, że wszędzie ich pełno i że nadpobudliwość w tym wieku nie jest dobra. Dzieci już z samej definicji powinny być ruchliwe, ciekawe świata i uwielbiać rozrabiać. Dlatego niesamowicie dziwne jest, jeśli nauczycielka skarży się rodzicom, że ich dziecko jest… za ciche. Spokojność u dzieci jest możliwa, jednak jeśli dziecko wykazuje ją cały czas, to znaczy że coś z nim jest nie tak. Jak sobie więc radzić z takim dzieckiem i z czym związana jest nadmierna spokojność u pociechy? Przede wszystkim nie należy panikować. Zdarzają się dzieci spokojne z natury. Dlatego warto na sam początek wybadać czym spowodowany jest melancholijny nastrój dziecka. Jeśli obserwacje nie wykażą niczego niepokojącego to znak, że nasze dziecko jest wyjątkowo flegmatycznym flegmatykiem, a co za tym idzie, spokojność ma wpisana w naturę. Co jednak, jeśli dziecko spokojne nie jest z natury? Problemy z jakich wynika takie zamknięcie w sobie mogą być różne. Bardzo często jest to zagubienie, czy brak akceptacji wśród innych. Często swoją rolę tutaj odgrywa również nieśmiałość. Kiedy dziecko jest nieśmiałe może sprawiać pozory niesamowicie spokojnego. Czasem aż nadto. Jednak wystarczy tylko otworzyć się bardziej na takiego kilkulatka, a na pewno przyniesie to pozytywne rezultaty. Nie można natomiast zmuszać takie dziecko do tego, by bawiło się z innymi, albo żeby częściej odzywało się na lekcji, bowiem może to wpłynąć na jego jeszcze większe zamknięcie się w sobie. Nieważne czy nasze dziecko jest ciche, czy głośne, spokojne czy ruchliwe… Ważne, aby zawsze rodzice mieli dobry kontakt ze swoją pociechą. Wtedy problemy nie będą straszne, a rozwiązywanie ich będzie przyjemnością.

Zostaw odpowiedź

Musisz być zalogowany ażeby zostawić komentarz.